Pierwszy Sakrament | IMF.pl
 Anna Zając
Komentarze:

Pierwszy Sakrament

Powiększ czcionkę  Powiększ czcionkę Rozmiar czcionki Wydrukuj

Mt 3, 13-17

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»
Jezus mu odpowiedział: «Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

 

Jak wielką wagę Jezus przywiązywał do chrztu! Sam chciał się ochrzcić, choć był bez zmazy. Jan początkowo odmawia, bo ma świadomość, że sytuacja powinna być odwrotna, być może spodziewał się, że to Jezus dokona chrztu na nim. Posłuszny jednak woli Jezusa zostaje obficie wynagrodzony. Jak podaje Ewangelista otworzyło się niebo i Duch Święty w postaci gołębicy spoczął na nim.

Chrzest święty, pierwszy sakrament, który człowiek przyjmuje, czyni go dzieckiem Bożym. Choć każdy z nas nie podejmował tej decyzji osobiście, czynili to nasi rodzice, mając na uwadze dobro swojego dziecka, doniosłość i ważność tego sakramentu, wierząc, że tak jak nad Janem i nad ich dzieckiem otwiera się niebo i Duch Święty zstępuje na niego.

Trudno zrozumieć rodziców, którzy chrzest swoich dzieci odkładają do momentu samodzielnej decyzji dziecka. Taka decyzja powoduje, że dziecko, być może na zawsze, straci szansę zbliżenia się do Boga a tym samym bycia chrześcijaninem.

Skomentuj artykuł: