fbpx
was successfully added to your cart.

Wirusy towarzyszą nam od pokoleń i tak samo jak my adaptują się do środowiska, w którym chcą przetrwać. Od najmłodszych lat chorujemy na ospę, różyczkę czy grypę. Wirus opryszczki wargowej towarzyszy nam przecież przez całe życie i jak dotąd, wszyscy jakoś żyją. Brak zainteresowania infekcjami wirusowymi, z którymi organizm zmaga się latami, skutkuje epidemią chorób o przewlekłym charakterze. Chorób, które dzisiaj potrafimy tylko nazwać, zaszufladkować jednak nie potrafimy skutecznie powstrzymać ich postępu . Niepoznany do końca wirus Epstein Baar coraz częściej spotykany jest u ludzi dotkniętych takimi chorobami jak zapalenie tarczycy Hashimoto, czy Graves’a Basedov’a, stwardnienie rozsiane, nowotwory, łuszczyca, cukrzyca typ 1 i 2, choroby reumatyczne i układu nerwowego oraz wiele innych. Czy rzeczywiście EBV może zagrażać naszemu zdrowia i być kluczem do zamka, którego, jak dotąd, nikomu nie udało się otworzyć?

Wirus Epstein – Barr to wirus z grupy herpes, która zawiera  ponad 100 gatunków, a sam EBV występuję dodatkowo w około 60 – ciu typach. Opryszczka wargowa, rak szyjki macicy, wywoływany przez wirusa brodawczaka ludzkiego HPV-16 i HPV-18, które są najbardziej zjadliwymi z grupy wysoko onkogennych, mononukleoza zakaźna, półprasiec, cytomegalia, zapalenie wątroby typu A, B i C, ospa wietrzna, to najczęstsze choroby, których przyczyną jest infekcja wirusowa, u podłożu której leży EBV. Jeśli zastanawiamy się w dorosłym życiu, skąd dzisiaj taki wysyp chorób, których jeszcze 20 – 30 lat temu nie było, jak insulinooporność dla przykładu, odpowiedzi należy szukać w infekcjach wewnątrzkomórkowych, bardzo zaniedbanych przez dzisiejszy świat nauk medycznych.

Bardzo trudno znaleźć dziś osobę, która nie byłaby „ofiarą” wirusa EBV. Trzeba podkreślić jednak, że zdarzają się, chociaż infekcja „ukrytym” EBV za chwilę okazać się może normą. Ukrytym, gdyż nie zdajemy sobie sprawy o jego istnieniu. Przebyta w dzieciństwa mononukleoza zakaźna to informacja o stale toczącej się walce między układem odpornościowym a wirusem EBV, który atakuje komórki naszego ciała. W zależności, czy wybierze obszar tarczycy, stawów, układu nerwowego czy narządów płciowych, zawsze największe straty ponosi wątroba i to właśnie o nią należy zadbać w pierwszej kolejności w powrocie do zdrowia.

Nie da się ukryć, że jesteśmy narażeni na ciągły kontakt z różnymi szczepami bakterii, wirusów i pasożytów. Dopóty nie zaczniemy poważnie zgłębiać tematu przewlekłych infekcji, dopóki nie będziemy zdrowieć. Ba, nawet będziemy bardziej chorować. Wydaje nam się, że przebytą chorobę w dzieciństwie mamy już za sobą. Jest to poniekąd prawda, gdyż z reguły ponownie na nią nie chorujemy. Jest to jednak błąd myślowy, gdyż przebyte infekcje, co prawda hartują organizm, nie zmienia to jednak faktu, że organizm cały czas podejmuje próby okiełznania nieproszonego gościa.

W następstwie mogą pojawiać się różnego rodzaju dolegliwości, których absolutnie nie łączymy z przebytymi infekcjami, gdyż świadomość cudownie działających leków doprowadza nas do totalnej ignorancji. Drętwienia, mrowienia, szumy uszne, zamglenie umysłu, niewyjaśniony przyrost masy ciała lub nadmierny jej spadek, wypadanie włosów, zimne dłonie i stopy, wrażliwość na zimno, silne pocenie się, szczególnie w nocy, obrzęki, stany lękowe, bóle głowy i stawów, „słabe nogi”, wysoki poziom cholesterolu mimo przestrzegania zaleceń żywieniowych, nadciśnienie i kołatania serca, zmiana struktury paznokci i wiele innych, to typowe objawy, które bagatelizujemy. Tłumaczymy je sobie diagnozą, która złudnie nas uspokaja lub mamy na to swoje usprawiedliwienia typu, bo zjadłam coś, czego nie mogę, bo mnie przewiało, za dużo dźwigałam i tak dalej. Mało kto szuka przyczyn swoich dolegliwości i takie zachowania mają swoje konsekwencje w przyszłości.

Wirus Epstein – Barr zasiedla się w organizmie stopniowo. Kiedy dochodzi do zaostrzenia infekcji, wówczas chorujemy na mononukleozę. To informacja dla nas, że układ odpornościowy podjął walkę. Niekończącą się z resztą, gdyż w późniejszych latach aktywność wirusa objawi się w postaci chorób, zwanych dziś cywilizacyjnymi, autoagresywnymi tudzież lekoopornymi, jeśli odpowiednio nie interweniujemy. Mononukleoza jest chorobą, którą łatwo mylimy z anginą, dlatego większość z nas nie wie, że jego organizm zmaga się z infekcją wirusową. Tak jak morfologia krwi z rozmazem jest podstawowym badaniem do oceny stanu zdrowia człowieka, tak oznaczenie przeciwciał IgG i IgM w kierunku aktywności infekcji wirusem EBV staje się kluczowym badaniem w szukaniu przyczyn chorób zagrażających życiu, jak nowotwory, choroby z autoagresji czy depresja i stany lękowe.

Kiedy dochodzi do zakażenia wirusowego, wówczas osłabiony organizm staje się bardziej podatny na inne infekcje a walka na wielu frontach bardzo osłabia funkcjonowanie całego organizmu. Bardzo często wirus EBV występuje w towarzystwie bakterii, szczególnie z rodzaju paciorkowców. Jeśli kiedykolwiek zmagałeś się z zapaleniem płuc, anginą ropną, zapaleniem ucha czy różą istnieje prawdopodobieństwo, że bakteria cały czas bytuje w Twoim organizmie. Wtedy także istnieje podejrzenie, że w towarzystwie EBV. Zawsze to sprawdź.

Obok bakterii dochodzi także do infekcji pasożytniczych i rozrostu drożdżaków z rodziny Candida. To infekcje wtórne, które także zmuszają układ odpornościowy do nadmiernej pracy. Choroby o podłożu immunologicznym nie mają nic wspólnego z faktycznym znaczeniem tego słowa. Celem stanu zapalnego i ataku limfocytów na zainfekowane wirusem komórki jest ochrona organizmu przed nadmiernym ich namnażaniem. Nie ma to nic wspólnego z bezsensownym atakiem na samego siebie, czego uczą nas dzisiejsze pseudo odkrycia. Wirus EBV i wieloletnia infekcja okazać się mogą przeszkodą nie do pokonania, jeśli zbyt późno zareagujemy.

O tym:

  • w jaki sposób należy interweniować, kiedy dojdzie do rozwoju poważnej choroby z udziałem wirusa Epstein – Baar, do której zaliczamy chorobę Hashimoto
  • jak wygląda dieta przeciw wirusowa i jak ją stosować
  • które zioła i przyprawy osłabiają działanie wirusa i paciorkowców
  • jakie witaminy i minerały zapobiegają niszczycielskim działaniom wirusa a także
  • które metody leczenia są najbardziej skuteczne w walce z infekcjami wewnątrzkomórkowymi

Dowiesz się już 17 listopada 2018 na szkoleniu, które odbędzie się w Warszawie, i które w pełni poświęcone będzie diagnostyce, żywieniu i zintegrowanemu leczeniu choroby Hashimoto http://imf.pl/produkt/szkolenie-warszawa-hashimoto/

O Autorze:

Magdalena Dorko – Wojciechowska – Life&Diet Coach, uzyskała dyplom Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego kierunku „Dietetyka w chorobach wewnętrznych i metabolicznych”. Specjalizuje się w żywieniu medycznym chorób przewlekłych i cywilizacyjnych. Założycielka i liderka Instytutu Medycyny Funkcjonalnej. Współpracuje z Polskim Towarzystwem Stwardnienia Rozsianego. Prelegentka konferencji naukowych, dedykowanych zawodom medycznym w dziedzinie aktualnych metod leczenia i medycyny zintegrowanej. Ściśle współpracuje z lekarzami specjalizującymi się w neurologii, endokrynologii, medycynie bioinformacyjnej, Tradycyjnej Medycynie Chińskiej i immunologii. Prowadzi konsultacje i terapie funkcjonalne w obszarach detoksu i oczyszczania organizmu, medycyny komórkowej, żywienia klinicznego i pracy z Ego, znanej jako rozwój osobisty. Układa indywidualne plany funkcjonalnego powrotu do zdrowia osobom chorującym na celiakię, chorobę Hashimoto, stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby neurodegeneracyjne, chorobę Leśniowskiego – Crohna, colitis ulcerosa, chorobę Gravesa – Basedowa, choroby układu krążenia, nowotwory i wszelkie inne o charakterze przewlekłym. Członkini stowarzyszenia „Dziennikarze dla Zdrowia”. Wielokrotny gość audycji „Radiowa Klinika Zdrowia” w radiu RPL. Prowadzi autorskiego bloga www.paleolifestyle.pl. Pisze artykuły naukowe dla czasopisma E!STILO, Harmonia Życia oraz magazynu VIP. Współpracuje z cateringiem żywieniowym Slim Team w obszarze spersonalizowanych diet leczniczych. Tłumaczy badania medyczne i wybitnie łączy medycynę Wschodu i Zachodu.