fbpx
was successfully added to your cart.

Platon, będący jednym z najsłynniejszych myślicieli w historii świata, a także uczniem jeszcze bardziej znanego Sokratesa, już w czasach antyku zwracał uwagę na to, że w celu pokonania choroby atakującej daną część ludzkiego ciała, należy przyjrzeć się wnikliwie także wszystkim pozostałym. Grecki filozof uważał, iż oddziałują one na siebie, dlatego organizm osoby chorej powinien analizowany być całościowo. Jest to założenie, na bazie którego powstała psychosomatyka. Rozpatruje ona wpływ czynników psychicznych na stan zdrowia człowieka.

Jej zwolennicy twierdzą, że chore ciało przynosi danej jednostce problemy z umysłem i na odwrót. Ta zależność jest niezwykle interesująca i od lat staje się tematem kolejnych rozpraw, artykułów, książek. Ich autorzy badają wpływ myśli, wyobrażeń oraz uczuć na wygląd i funkcjonowanie ciała człowieka.

 

W 1950 r. amerykański (lecz urodzony na Węgrzech) lekarz-psychoanalityk Franz Alexander stworzył listę schorzeń, które – według niego – miały być powodowane m.in. emocjami przeżywanymi przez daną osobę. Do tzw. chicagowskiej siódemki zaliczają się: choroba wrzodowa żołądka, nadczynność tarczycy, astma oskrzelowa, nadciśnienie tętnicze, zapalenie choroby jelita grubego, atopowe zapalenie skóry oraz reumatoidalne zapalenie stawów. Z racji tego, że koncepcja Alexandra powstała już ponad pół wieku temu, dzisiejsi psychoanalitycy skłaniają się do jej rozszerzenia o kolejne schorzenia, twierdząc, że one również są wynikiem poszczególnych emocji. Nie tylko jednak one mogą w taki sposób oddziaływać na ludzkie ciało. Osobowość, stres oraz środowisko, w którym funkcjonuje chory również odgrywają ważną rolę w opisywanym procesie. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, iż każdy z nas przynajmniej raz w życiu doświadczył na własnej skórze reakcji psychosomatycznych. Przykładowo zdenerwowanie przed rozmową o pracę lub egzaminem u niektórych powodowało zapewne bóle brzucha lub wymioty, choć nie zdawali oni sobie sprawy z zależności występujących między reakcją organizmu a przeżywanym stresem.

 

Aby choroby psychosomatyczne nas nie dosięgały, warto zatem myśleć pozytywnie o świecie, nauczyć się adaptować do sytuacji stresowych i rozwijać swoją świadomość. W dzisiejszych czasach niezwykle trudno jest żyć w zupełnym spokoju, Tym bardziej że sami o niego nie dbamy. Sama świadomość tego może okazać się dużym atutem, ponieważ w danej sytuacji osoba zdająca sobie sprawę ze swego położenia, może wykonać krok w tył, chcąc zadbać o swoje zdrowie, które jest przecież największą wartością w życiu każdego człowieka. Warto więc bliżej zapoznać się z psychosomatyką, by wiedzieć, jak należy postępować w szczególnie trudnych momentach, wywołujących w nas dużą dawkę negatywnych emocji.